Kilka informacji o szkołach





Często dostaję maile z pytaniami o szkoły. Staram się na wszystkie odpowiadać, ale czasem niestety z pewnym opóźnieniem (dzieci, studia, itp.). Pomyślałam, że może wpis na ten temat byłby przydatny. Edukacja w Hiszpanii jest obowiązkowa od 6 roku życia. Nauka w szkole zaczyna się jednak w wieku 3 lat i większość Hiszpanów zapisuje dzieci do placówek już wtedy. Ma to o tyle znaczenie, że w lepszych szkołach miejsca się zapełniają i później można liczyć tylko, że jakieś dziecko odejdzie. Dalej będę pisać już o Barcelonie (czy Katalonii), bo sytuacja jest tu nieco bardziej skomplikowana ze względu na język.




I. Dzieci w wieku 0-3 lata.


1. Żłobki publiczne


O miejsca jest dość trudno. Koszt to około 200 euro miesięcznie za opiekę o około 140 euro miesięcznie za wyżywienie. Czynne są w godzinach 8-17. Działają następujące grupy:

- 4-12 miesięcy
- 1-2 lata
- 2-3 lata.
Język kataloński.

Link do strony o tych placówkach tu: klik klik


2. Żłobki prywatne


Jest ich sporo w mieście, my nie mieliśmy problemu z miejscem nawet w ostatniej chwili. Działają podobnie jak publiczne, tj. te same grupy wiekowe. Zwykle są dłużej czynne (za dodatkową opłatą) i są sporo droższe. Można wybrać godziny opieki.


My za opiekę w godzinach 9-13 płaciliśmy około 300 euro (bez wyżywienia). Często obowiązują też mundurki, które trzeba zakupić.


Język kataloński, hiszpański (zwykle mieszane).


Podaję link do Kidsco, które ma placówki  w kilku miastach: klik klik


3. Kluby malucha (guarderías)


Działają też placówki, które są mniej formalne. Zwykle są małe i nie ma podziału na grupy wiekowe. Przyjmują dzieci do 6 lat. Jest zazwyczaj sporo dzieci obcokrajowców, często zajęcia po angielsku.


II. Dzieci w wieku 3+ lat.


1. Szkoły publiczne


Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna i zazwyczaj odbywa się w godzinach 9-12:30 i 15-16:30. Na obiad możemy dziecko wziąć do domu lub dopłacić za obiady i opiekę w szkole, ok. 120 euro na miesiąc. W zasadzie cała nauka jest w języku katalońskim (oficjalnie można zażądać hiszpańskiego, ale nadal to raczej fikcja).


Zapisy do szkół są zazwyczaj w marcu (trzeba mieć meldunek). Wskazuje się max 6 szkół, jeśli do danej placówki jest więcej chętnych niż miejsc, przeprowadzane jest losowanie. Jeśli zapisujemy dziecko w trakcie roku szkolnego, można kontaktować się bezpośrednio ze szkołami lub zgłosić się do Consorci d’Educació de Barcelona.


2. Szkoły concertado (prywatne dofinansowywane przez miasto)


Tych szkół jest najwięcej. Opłaty miesięczne wynoszą od 50 euro za miesiąc, a mogą wynosić też 300 euro. Wszystko zależy do szkoły. Dodatkowo płatne też są obiady i opieka w godzinach pozalekcyjnych. Tu każda szkoła jest inna, czasem są zajęcia w dwóch językach (kataloński i hiszpański), czasem w trzech (kataloński, hiszpański i angielski).


Zapisy odbywają się razem ze szkołami publicznymi, tzn. jest jedna lista szkół publicznych i concertado. Baza danych ze szkołami znajduje się tu: klik klik Wszystkie informacje dostępne są na stronie  Consorci d’Educació de Barcelona, strona w języku katalońskim.


3. Szkoły międzynarodowe


To zdecydowanie najdroższa opcja, miesięczne opłaty wynosić mogą około 1500 euro. Każda szkoła działa na własnych zasadach, zapisy są bezpośrednio w szkołach, często są jednak długie listy oczekujących. Kilka wybranych szkół z angielskim jako językiem wykładowym:


The British School of Barcelona

Calle Ginesta 26,
Castelldelfels
www.britishschoolbarcelona.com

American School of Barcelona

C/Jaume Balmes 7
08950 Esplugues de Llobregat
www.a-s-b.com

The Europa International School

Av. Pla del Vinyet 110
Sant Cugat
www.europais.com

Kensington School

C/Cavallers 31
Barcelona
www.kensingtonschoolbcn.com

St Peter's School

Eduard Toldrà 18
Barcelona
www.stpeters.es

Hamelin International

Nuria 26-30
Alella
www.escolessas.com

Share this:

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Mój trzylatek zaczyna szkołę za dwa tygodnie z hakiem. Jestem przerażona :O boję się najbardziej, że się nie dogadam z nauczycielkami bo mój hiszpański jest słabiuteńki, a o katalońskim nawet nie wspomnę ;) o młodego się nie martwię. on sobie poradzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spokojnie, jestem pewna, że w szkole będą pomagać. Nam zawsze nauczycielka wszystko cierpliwie tłumaczyła, a jak dzieci dostawały jakieś karteczki z ogłoszeniami to inni rodzice od razu przychodzili nam tłumaczyć o co chodzi. Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń