Relaks w cieniu kaktusa

Barcelona park


Przeprowadzka przeprowadzką, ale odpocząć trzeba.

W Barcelonie parków nie brakuje, a do tego każdy jest inny, wyjątkowy (jak w reklamie). Dawno temu pisałam już o Parc del Clot, Diagonal Mar, Forum... Weźmy takie Montjuïc, jedna góra, a terenów zielonych do wyboru, do koloru. I to właśnie tu ostatnio uciekliśmy przed zgiełkiem przeprowadzki, a dokładnie do parku Jardines de Mossèn Costa i Llobera. Ogrody powstały w 1970 roku i są dzieckiem architekta Joaquima Maria Casamora i mistrza ogrodnictawa Joana Pañella i Bonastre. Panowie na zboczach góry Montjuïc stworzyli teren zielony o powierzchni 6 ha wypełniony głównie kaktusami i sukulentami. Warunki naturalne sprzyjają tego typu roślinności. Barcelona to już klimat dość ciepły, a teren, na którym położony jest park ma swój mikroklimat z temperaturą przeciętnie wyższą o dwa lub trzy stopnie od reszty miasta. W latach 80-tych zdarzyły się jednak dwukrotnie dużo chłodniejsze zimy i wiele roślin przemarzło. Ogród przez kilka lat udoskonalono i w 2011 roku został ponownie otwarty po przebudowie.

Barcelona park

Barcelona park

Barcelona park

Muszę przyznać, że miło jest w listopadzie skorzystać z mikroklimatu parku i dodatkowych trzech stopni ciepła. Zdjęcia może nie są tym razem najlepsze, ale zamiast biegać z aparatem, leżałam w słońcu na ławce i cieszyłam się powrotem nad Morze Śródziemne, z radości miałam ochotę przytulić każdego kaktusa. Moja Maluszka miała podoby pomysł i igły wyciągałyśmy z jej rączek przez całe popołudnie. A lepsze zdjęcia jeszcze tu kiedyś zrobię.


Komentarze