O górach Montseny już trochę pisałam - to taki uroczy zakątek bardzo blisko Barcelony. W 2011 r. spędziliśmy tam tygodniowy urlop. Któregoś dnia jeździliśmy samochodem bez szczegółowej mapy szukając najbliższej drogi powrotnej do naszego hotelu. I znaleźliśmy, może nie najbliższą drogę, ale za to uroczą miejscowość z daleka od wszystkiego. Gdzie diabeł mówi dobranoc... no, może nie do końca, ale i tak zakochałam się w tym miasteczku od pierwszego wejrzenia.



