Castelldefels z dzieckiem

Castelldefels z dzieckiem

Dziś krótka opowieść o miasteczku idealnym na rodzinne wakacje.

Castelldefels to miasteczko położone tuż obok Barcelony w kierunku południowo-zachodnim. Ma wszystko, czego potrzeba do wakacyjnego relaksu: piękną plażę, widok na góry, zamek, dobre restauracja i dwa kroki do Barcelony. I czego chcieć więcej? Nie jest to jednak moje własne odkrycie, w okolicy luksusowe domy kupują możni katalońskiego świata, w tym piłkarze FC Barcelony. Jak donosi lokalny prasa, mieszkają tu m.in. Leo Messi, czy Luis Suárez. 

Castelldefels - historia

W okolicach, gdzie teraz jest Castelldefels osady ludzkie były od czasów prehistorycznych (pisałam już kiedyś o neolitycznych kopalniach w Gavie). W czasach rzymskich na tych terenach również zamieszkiwano, sprzyjała temu m.in. ówczesna linia brzegowa. Morze sięgało wtedy nieco dalej (do dzisiejszej Alei Konstytucji) tworząc naturalny port, z którego często korzystały statki handlowe. 

Z rzymskich budowli pozostało niewiele, ale już czasy średniowieczne pozostawiły wyraźny ślad w krajobrazie miasta. Nad dzisiejszym Castelldefels wznosi się bowiem wzgórze z malowniczym zamkiem, w skład którego wchodzi m.in. kościół z X wieku, przebudowany 100 lat później. Został wzniesiony przez klasztor z Sant Cugat na polecenie hrabiego Barcelony Sunyera I. Podobno niedługo po wybudowaniu świątyni powstały też wokół niej budowle obronne, ale pierwsze dowody istnienia zamku pochodzą dopiero z XIV wieku. Rozbudowano go i umocniono w XVI wieku na polecenie króla Filipa II w ramach rozbudowy fortyfikacji na wybrzeżu Morza Śródziemnego.


Castelldefels z dzieckiem



Castelldefels z dzieckiem

Castelldefels z dzieckiem


W XIX wieku zamek powoli pogrążał się w zapomnieniu i popadał w ruinę, dopiero nowy właściciel, barceloński polityk i bankier Manuel Girona i Agrafel zlecił renowację zamku, a prace remontowe kontynuował jeszcze jego syn na początku XX wieku. 

W czasie hiszpańskiej wojny domowej zamek pełnił rolę więzienia. W kolejnych latach zamek ponownie popadał w ruinę, dopiero w 1988 roku miasto Castelldefels przejęło i odnowiło obiekt.


Castelldefels z dzieckiem


Castelldefels - co zobaczyć

Warto wspiąć się na wzgórze zamkowe, widoki na morze i pasmo Garraf są piękne, można obejść dookoła zamkowe mury. W drugą niedzielę miesiąca organizowane są dni otwarte, można wtedy wejść do środka i do ogrodów. Można również zajrzeć na Plaça de l'Església i wstąpić na tapas do jednego z okolicznych barów. W mieście jest też El Canal Olímpic de Catalunya, obiekt, na którym rozgrywano zawody w kajakarstwie w czasie olimpiady.


Castelldefels z dzieckiem


Wokół miasta wznoszą się też góry Garraf, coś dla miłośników górskich wędrówek.

I oczywiście morze i piasek...

Castelldefels - plaża

Jak już wspominałam, plaża jest bardzo ładna, piaszczysta i szeroka. Moim zdaniem dla dzieci dużo lepsza niż po przeciwnej stronie Barcelony (Maresme), gdyż woda nie jest przy brzegu taka głęboka, tylko dno łagodnie opada. Infrastruktura jest bardzo dobra, a wzdłuż wybrzeża dużo barów i restauracji. Ostatnio wstąpiliśmy do bardzo miłej argentyńskiej restauracji przy plaży o nazwie... "Pizza Sur". O ile się nie mylę, pizzy w menu nie było, za to serwują doskonałe mięsa.

Castelldefels - dojazd 

Do Castelldefels bardzo łatwo jest się dostać z Barcelony, również z dziećmi. Do centrum miasta jeżdżą bardzo często pociągi podmiejskie R2, tylko nie wszystkie zatrzymują się na stacji położonej bliżej plaży - Platja de Castelldefels. Obie stacje są natomiast w obrębie pierwszej strefy biletowej i dojechać można korzystając z biletu T-10, o którym już pisałam.
Ze stacji Platja de Castelldefels na plażę jest tylko kilka kroków.


Komentarze