Calçotadę czas zacząć

Calcotada


Calçotada to katalońska uczta organizowana zwykle w miesiącach styczeń - marzec. A co to takiego? Otóż calçots to małe cebulki, które piecze się na ruszcie nad ogniem. Następnie ze zwęglonych wierzchnich warstw palcami wyjmuje się smakowity soczysty środek, macza się w specjalnym sosie romesco i chaps do buzi. Pycha! 


Calçotada - uczta palce lizać

Zwyczaj ten pochodzi z zachodniej Katalonii, z okolic miejscowości Valls (o tym poniżej), jednak w ostatnich latach praktycznie w całej Katalonii na przełomie zimy i wiosny organizowane są calçotady. Zabawnie wygląda, jeśli na calçotadę wybierzemy się do restauracji, gdyż każdy uczestnik takiej uczty dostanie specjalny... śliniak :) Tak, tak, zwęglonymi cebulkami można się fajnie wysmarować na czarno... 


Calcotada

calcotada


Calçotada - trochę historii

A jak podaje La Vanguardia, ostatnio pojawiły się pewne wątpliwości co do pochodzenia calçotady. Dotychczas wszyscy uważali, że pod koniec XIX w. przez przypadek wrzucono na grilla starą cebulę i okazało się, że upieczona jest tak smaczna, że zaraz zaproszono sąsiadów na wspólny posiłek. Jednak ostatnio okazało się, że calçotada może mieć korzenie dużo wcześniej i zupełnie w innym miejscu. Otóż na Węgrzech odkryto rzymską mozaikę z III w., na której dorodny Rzymianin zajada... calçoty!!! Co więcej, węgierski archeolog twierdzi, że w kilku tekstach klasycznych autorzy wspominają o porrus capitatus, co być może jest odpowiednikiem calçot. Wielka dyskusja i śledztwo trwa.... 

A w międzyczasie calçotady cieszą się ogromną popularnością. Wspomniana La Vanguardia podaje, że w tym sezonie do sklepów i na targi trafi 70 milionów cebulek, z czego 10 milionów jako produkt oznaczony geograficznie - Calçots de Valls. Restauratorzy spodziewają się 300 tys. calçotowych klientów. 

calcotada

Calçotada 2013

W styczniu odbyła się 32 Wielka Fiesta Calçotady w Valls. W czasie imprezy odbywa się konkurs wyłaniający osobę, która zje najwięcej cebulek w 45 minut. Zwycięzca z 2012 r. pochłonął 288, czyli 2,7 kg. 

Smacznego!

Post opublikowany na stronie http://barcelonazdzieckiem.blox.pl 28 stycznia 2013 roku

Komentarze