9.11.13

Montserrat





Montserrat to chyba jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc wokół Barcelony. I słusznie! Jest to pasmo gór, które majestatycznie wznosi się ponad okolicą. Najwyższy szczyt ma ponad 1200 m n..p.m., w związku z czym widoki są przepiękne: z jednej strony Pireneje, a z drugiej Barcelona i Morze Śródziemne. 


Do Montserrat możemy się dostać samochodem (około 40 minut) lub pociągiem z Plaza de Espanya (już na peronie w Barcelonie jest pełna informacja o Montserrat i automaty, w których możemy kupić wspólne bilety na pociąg i kolejki). Na górę do klasztoru możemy wyjechać samochodem (u góry jest płatny parking), wyjść szlakiem, wjechać kolejką linową lub kolejką, tzw. zębatką - cremallera. Dla posiadaczy małych dzieci w wózku myślę, że najwygodniejsza jest ta ostatnia opcja. Jeśli przyjeżdżamy pociągiem z tego samego peronu odjeżdża zębatka, a jeśli samochodem, czeka na nas wielki darmowy parking i dalej już wygodna droga do kolejki. 

U góry stoi klasztor benedyktynów. Legenda głosi, że w 880 r., w sobotni wieczór, kiedy słońce zachodziło nad Montserrat, młody pasterz zobaczył jasne światło i usłyszał muzykę. W następną sobotę powrócił ze swoimi rodzicami, a jeszcze tydzień później z księdzem. Za każdym razem towarzyszył im ten sam widok. I tak ukazała się Czarna Madonna z Montserrat. Rzeźba, którą można obecnie oglądać pochodzi z XII w. Sam klasztor został jednak zniszczony w XIX w. przez wojska napoleońskie. Obecne budynki pochodzą z końca XIX i początku XX w. 

Obecnie Montserrat to dla Katalończyków święte miejsce, podobnie jak dla Polaków Częstochowa. Warto przyjechać tu zwłaszcza zimą, kiedy nie ma tłumów zagranicznych turystów, tylko głównie mieszkańcy Katalonii. 

Atrakcji dla podróżników, także tych młodszych jest tu wiele i pewnie nie raz będę jeszcze do nich powracać w swoich opowieściach. U góry są dwie kolejki linowo-terenowe: Sant Joan i Santa Cova. Podróż tą pierwszą zwłaszcza robi ogromne wrażenie, gdyż kolejka prawie pionowo wspina się do góry. Z górnej stacji możemy wyjść na najwyższy szczyt Montserrat. Druga kolejka zjeżdża natomiast na dół, skąd możemy iść do groty, gdzie miało miejsce objawienie. Kolejki są dość stare i trudno wejść z wózkiem, trzeba go wnieść po schodach, a nasza wąziutka spacerówka wchodziła ledwo, ledwo. Lepszym rozwiązaniem jest nosidło.























View Larger Map

Post opublikowany na stronie http://barcelonazdzieckiem.blox.pl 4 grudnia 2012 roku

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 BARCELONA Z DZIECKIEM , Blogger