Pont del Diable





Dzisiaj napiszę o miejscu, w które warto zajrzeć, ale nie jest to (zazwyczaj) główny cel podróży, ale raczej przystanek, jaki warto zrobić przemierzając autostradę AP-7. Droga ta wiedzie z Francji, wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego aż na południe Hiszpanii. Kiedy mijamy Tarragonę znaki informują o parkingu o nazwie "Pont del Diable". I warto tu się zatrzymać. 


Pont del Diable to bowiem fragment rzymskiego systemu wodociągowego zaopatrującego starożytną Tarragonę w wodę pitną. Wodę pobierano na wysokości 92 m n.p.m., a następnie płynęła ponad 10 km do miasta przez system kanałów i akweduktów. Do czasów dzisiejszych zachowało się 217 m akweduktu, o szerokości około 2 metrów i wysokości dochodzącej do 27 m. Budowla powstała w I w. n.e. 

Warto się tu zatrzymać. Ładny widok jest już z samego parkingu, ale najlepiej przespacerować się do samej budowli, żeby z bliska podziwiać kunszt starożytnych budowniczych.











View Larger Map



Polecam też wizytę w samej Tarragonie. Miasto jest piękne, a zabytki z czasów rzymskich imponujące. Pamiętam, kiedy dwa lata temu wybraliśmy się do Tarragony w sierpniu, przeraził mnie tłum turystów w pociągu. Bałam się, że miasto będzie oblężone jak barcelońskie Las Ramblas w szczycie sezonu turystycznego. Nic bardziej mylnego! Owszem, tłumy turystów przemieszczają się w tym kierunku, ale ich celem podróży jest... Port Aventura, ogromny lunapark na przedmieściach. 

Poniżej dwa zdjęcia z Tarragony. Przypominam: sierpień w Hiszpanii, szczyt sezonu turystycznego, weekend, a na rzymskich murach i w amfiteatrze taaaaaakie tłumy:








View Larger Map

Post opublikowany na stronie http://barcelonazdzieckiem.blox.pl 5 sierpnia 2013 roku

Komentarze