Dorada w soli, czyli sposób na rybę dla Maluszka




Katalonia rybami i owocami morza stoi. Zawsze z dziećmi spędzamy sporo czasu na stoiskach rybnych na targu czy w supermarkecie. Maluszek już rozpoznaje sporo gatunków. Ale jedno to obejrzeć, drugie to przyrządzić, a trzecie to zachęcić Maluszka do zjedzenia. 


Wiele prób przyrządzania stworów morskich w warunkach domowych okazało się dla nas porażką. Ale tu przychodzi (przypływa) z pomocą niezawodna dorada. Jest stosunkowo tania, bardzo prosta w przyrządzeniu, a Maluszek pochłania całą porcję. 

Doradę oczyszcza z wnętrzności pani w sklepie, a później w domu rybę myjemy, zasypujemy dokładnie solą do pieczenia i wstawiamy na 40 minut do piekarnika. Bez przypraw, bez dodatków. Następnie rybę wydobywamy ze skorupy solnej (trzeba uważać na odpryski soli, żeby dorada nie była za słona), mięso trafia na talerz, do tego sos aioli i gotowe! A jak wszyscy domownicy zajadają... 












A to już upieczona dorada:


Post opublikowany na stronie http://barcelonazdzieckiem.blox.pl 14 stycznia 2013 roku

Komentarze, które ukazały się na stronie http://barcelonazdzieckiem.blox.pl

2013/01/15 19:20:49
Znam ta dorade :) Pycha. Niestety ucielam jej leb i duzo soli dostalo sie do srodka. Nastepnym razem bedzie cala. Tylko co zrobic z oczami ? ;)
2013/01/15 21:08:25
Taak, to spojrzenie: nie zjadaj mnie! ;)
Gość: Aneta, ip-78-141-149-33.dyn.luxdsl.pt.lu
2013/01/26 23:53:42
Też znam te dorady, są fantastyczne! I cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga :)

Komentarze