Kataloński Wawel





Poblet, położony w powiecie Conca de Barberà, pomiędzy Tarragoną a Lleidą, to miejsce spokojne w sąsiedztwie gór Prades. Wokół lasy, żyzne gleby i woda źródlana. Miejsce idealne na klasztor. 


Tu właśnie w XII wieku hrabia Barcelony Ramon Berenguer IV podarował ziemie, ufundował klasztor i zaprosił cystersów z Francji. Mnisi rozpoczęli organizować gospodarstwo oparte na uprawie ziemi i jednocześnie rozpoczęła się budowa klasztoru. Zakon hojnie obdarowywany był przez możne rody Katalonii. 

I podobnie jak na krakowskim Wawelu, w Poblet również stworzono panteon królewski. W 1196 roku, jako pierwszego pochowano króla Katalonii i Aragonii Alfonsa I. W sumie w grobach królewskich spoczywa 16 osób. 

W XIX wieku rozpoczęły się trudne czasy w historii klasztoru Poblet. Na skutek zawieruchy politycznej w 1835 roku zlikwidowano wszystkie klasztory w kraju. Mnisi musieli opuścić Poblet, ziemie wyprzedano, a budynki niszczone były przez grabieże i pożary. Szczątki królów przeniesiono do katedry w Tarragonie. 

Poblet coraz bardziej popadał w ruinę. Osobistości takie jak Gaudí czy Vardaguer apelowali o ratowanie tego tak ważnego dla Katalończyków miejsca. Na początku XX wieku rozpoczęto renowację klasztoru. W 1940 roku powrócili tu mnisi, tym razem przybyli z Włoch. W 1952 roku z Tarragony sprowadzono szczątki królów. 

Teraz klasztor jest pięknie odrestaurowany. To miejsce niezwykle urokliwe i spokojne. Odwiedzający to głownie Katalończycy, zagraniczni turyści rzadko tu docierają, choć to zaledwie nieco ponad godzina drogi z Barcelony. 

Na miejscu jest też miły hotelik i restauracja, nasze dzieci były bardzo miło przyjęte przez personel i gości, choć wnosiły spore zamieszanie :) Mnisi też są bardzo serdeczni. 

Polecam (najlepiej bez dzieci) udział w jednej z modlitw mnichów w kościele. Stare, średniowieczne mury, śpiew mnichów... Doznanie mistyczne.
































View Larger Map

Post opublikowany na stronie http://barcelonazdzieckiem.blox.pl 12 czerwca 2013 roku

Komentarze