Barcelona Roberta Hughesa

Barcelona Robert Hughes


Miałam spore nadzieje związane z tą książką....


Książka o Barcelonie


Moje nadzieje rozbudziła inna pozycja wydana przez wydawnictwo Magnum, czyli "Amsterdam" Russela Shorto, o której pisałam kiedyś na blogu Cały ten Beneluks. Książkę o stolicy Niderlandów pochłonęłam jednym tchem, czytałam też dobre recenzje "Rzymu" Roberta Hughesa i miałam nadzieję, że podobnie będzie z "Barceloną". Było blisko, ale nie do końca.

"Barcelona" Hughesa


Na pewno dużą zaletą książki jest to, że opisuje historię miasta w sposób przystępny, miły, bardzo przyjemnie się czyta. Można prześledzić losy na przestrzeni wieków, poznać bliżej dzielnice, bohaterów, najważniejsze wydarzenia. Pod tym względem to najlepsza książka, którą do tej pory czytałam w języku polskim o Barcelonie.

Mam jednak kilka drobnych zastrzeżeń. Sam autor zaznacza, że książka miała być "monografią barcelońskiego modernisme" i rzeczywiście główny nacisk w książce jest właśnie na ten wątek. Zarzut do końca to nie jest, bo czym byłaby dziś Barcelona bez słynnych architektów owej epoki, ale jeśli chodzi o monografię miasta, to może zbyt mocny jest to akcent, przynajmniej według mnie.

W książce zabrakło mi też trochę miłości do miasta. O wiele lepiej czytało mi się "Amsterdam" Shorto pomimo, że nie jest to moje ulubione miasto, ale w książce czułam miłość Shorto i jego zafascynowanie tym miejscem. Takiej pasji trochę zabrakło mi u Hughesa, oczywiście rozumiem, że nie każdy musi pokochać bez pamięci stolicę Katalonii, ale lepiej czyta mi się książki napisane z pełnym zaangażowaniem.

Komentarze

  1. Zdecydowanie masz rację. Książki napisane z większym zaangażowaniem jeszcze bardziej pobudzają nas do działania a autorowi chyba nie chodziło żeby jego książka była bezdusznym przewodnikiem. A swoją drogą może wcale jakoś to miasto nie zawladnelo jego sercem ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam właśnie takie wrażenie, że miasto nie zawładnęło jego sercem. Postaram się teraz przeczytać jego Rzym, bo mam wrażenie, że to jest ukochane miasto Hughesa.

      Usuń

Prześlij komentarz