28.11.13

Jak do Barcelony, to w ubraniu!





Nie ma przeproś. Jak podaje El Periódico sąd utrzymał decyzję władz miasta: na ulicach Barcelony trzeba chodzić w ubraniu. Prawo, wprowadzone w kwietniu 2011 r. zakazuje spacerów po mieście w stroju kąpielowym, czy też w stanie jeszcze bardziej roznegliżowanym. Wyjątkiem są tylko plaże miejskie. I uwaga: kary mogą być wyższe niż np za przekroczenie prędkości samochodem. Grozi nam bowiem od 150 do 500 euro mandatu. Nie wiem tylko od czego zależy wysokość kary, od stopnia roznegliżowania czy też wrażeń estetycznych (czy też wręcz przeciwnie), jakich dostarcza osoba karana. 


Organizacje nudystów zaskarżyły powyższe prawo, argumentowały, że łamie ono prawa człowieka, miasto przecież nie może za nas podejmować decyzji o wyborze przyodziewku. A jak wiadomo, brak stroju jest też sposobem ubierania się... To zupełnie tak, jak kiedyś zakazywano minispódniczek... 

Sąd jednak nie przyjął tej argumentacji. Tak więc spacer po Las Ramblas w bikini może nas sporo kosztować...



Post opublikowany na stronie http://barcelonazdzieckiem.blox.pl 12 kwietnia 2013 roku

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 BARCELONA Z DZIECKIEM , Blogger