Niełatwe życie artysty




Wcześniej było prościej: malarz brał na plecy sztalugę, szedł na Ramblę, muzyk podążał tam ze skrzypkami, czy wiolonczelą, jak bohater Hiszpańskiego smyczka Andromedy Romano-Lax. Czasem artysta musiał walczyć z konkurencją o dobre miejsce, nie tylko umiejętnościami, ale często też używając siły. Cóż, życie...


Miasto właśnie ogłosiło nowy podział stanowisk dla malarzy na Rambli. Miejsc takich wyznaczono 31, każde o wymiarach 2x1m, odpowiednio oznakowane. Na każdym stanowisku swoje prace wystawiać będzie dwóch artystów, jeden na zmianie porannej, drugi wieczornej, przy czym będą pracować na przemian: w dni parzyste jeden będzie mieć zmianę wcześniejszą, w dni nieparzyste drugi. Na każdym stanowisku będzie półka wystawowa, parasol, krzesło lub taboret i sztaluga.

Aby znaleźć się wśród 62 szczęśliwców wystawiających swoje dział na Rambli (to pewnie wyjątkowo intratny interes), należy przystąpić do konkursu organizowanego przez miasto. Uczestnicy tego konkursu muszą zaprezentować swoje umiejętności techniczne, doświadczenie i dotychczasowe prace. I tak zdobywcy największej ilości punktów będą mogli dokonać wyboru miejsca i godzin pracy.

Miasto już od jakiegoś czasu pracuje nad tzw. Plan Corazón, czyli planem zarządzania La Rambla, według którego wprowadzane są minimalne standardy jakości, aby zachować i dbać o obraz i dobre funkcjonowanie deptaka.

I tak od 15 października sprzedawcy kwiatów z Rambli nie mogą już sprzedawać pamiątek dla turystów, w swojej ofercie mogą mieć tylko kwiaty cięte i rośliny doniczkowe. Plan Corazón zakłada też m.in. poprawę bezpieczeństwa na głównej ulicy miasta czy wykonywanie napraw nawierzchni.

Trzeba przyznać, że Barcelona bardzo dba o wizerunek i mimo tłumów turystów, cały czas trwają prace nad dalszą promocją i poprawą funkcjonowania usług. 





View Larger Map

Komentarze