13.9.18

Katamaran po katalońsku

kataloński katamaran


Potrzeba matką wynalazków...

A wszystko zaczęło się w pierwszej połowie XX w. na plażach w okolicy Barcelony. Mieszkańcy miasta i okolic spragnieni byli wypoczynku na wybrzeżu i morskich kąpieli, ale do czystości Morza Śródziemnego na obszarze barcelońskiej metropolii można było mieć wtedy spore zastrzeżenia. Rozwijający się przemysł i wzrost liczby ludności miały swoje dość niekorzystne odbicie w morskich toniach. I oto któregoś dnia zrodził się pomysł na morską kąpiel bez nadmiernego kontaktu z wodą... Katalończycy zbudowali mały, lekki katamaran, na którym początkowo wiosłowali. Można tak było spokojnie pływać wzdłuż wybrzeża, czuć bryzę morską, bez konieczności zanurzania się w przybrzeżnych wodach. Z czasem jednak wiosła zastąpiono żaglem i tak narodził się patín a vela, czyli kataloński katamaran. Ciekawostką jest to, że łódka nie ma steru, a kieruje się nią balansując własnym ciałem.

Czystość wody znacznie się poprawiła, w dzisiejszych czasach można bezpiecznie zanurzyć się w morzu w okolicach Barcelony, ale miłość Katalończyków do patín a vela pozostała. Organizowane są regaty, w Barcelonie działa też klub dla fanów tego typu łodzi  - El Club Patín Vela Barcelona, na jego stornie można obejrzeć zdjęcia, filmy, jest też oferta kursów żeglugi, a nawet sklep internetowy, gdzie można zakupić własny kataloński katamaran.


kataloński katamaran


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 BARCELONA Z DZIECKIEM , Blogger